12 lipca 2012 roku w Kościele Braci Mniejszych Kapucynów w Krakowie odbyła się Msza Święta w intencji Fundacji Pomnika Ofiar Katynia. Po Mszy odbyło się spotkanie na którym Stanisław Drabczyński zaprezentował nowe figury rzeźb według projektu Mariusza Dydo i omówił aktualną sytuację Fundacji.

(Kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

 


Pamięć Katynia

Bywały w dziejach Polski masowe zbrodnicze czyny, dokonywane rękoma wschodniego sąsiada narodu polskiego, że przypomnę rzeź Pragi zarządzoną przez generała Aleksandra Suworowa, kiedy to 4 listopada 1794 roku - podczas powstania Kościuszkowskiego - rosyjskie wojska zdobyły po szturmie prawobrzeżną dzielnicę Warszawy, Pragę. W ciągu jednego przedpołudnia, jeszcze podczas bitwy i już po jej zakończeniu, Rosjanie i Kozacy wymordowali niemal wszystkich mieszkańców Pragi i niedalekiego Skaryszewa. W najokrutniejszych męczarniach ginęli bez różnicy płci, wieku i wyznania wszyscy, których dopadnięto. Jak XIX-wieczny historyk polski Tadeusz Korzon skrupulatnie wyliczył, w dniu ataku było na Pradze wojska polskiego i litewskiego, prażan oraz przebywających tam mieszczan warszawskich około 23 500-25 000 osób, zaś sam Suworow - przechwalając się w depeszy wysłanej do Petersburga carycy Katarzynie - doniósł jej, że z Pragi wymknęło się zaledwie 800 jej obrońców.

"Rzeź Pragi" - ten największy zbiorowy mord do czasów II wojny światowej - dokonany na narodzie polskim przez żołdackie wojska rosyjskie pod wodzą generała Aleksandra Suworowa - odbiła się wtedy szerokim echem po całej Europie. Warszawski ambasador Królestwa Wielkiej Brytanii przekazał wiadomość o niej w listach do króla Jerzego III oraz premiera Williama Pitta, ze słowami: "ohydne, niepotrzebne barbarzyństwo".

Szczególnie głęboko tkwiła ona w duszach, sercach i umysłach Polaków. Jeden z najświetniejszych rysowników i malarzy polskich przełomu XVIII i XIX stulecia, uczestnik Powstania Kościuszkowskiego - Aleksander Orłowski (1777-1832) - wykonał ok. 1810 roku wielki, barwny rysunek "Rzeź Pragi". Inny wyśmienity malarz - Juliusz Kossak (1824 -1899) w połowie swojego wieku (a więc po pięćdziesięciu-sześćdziesięciu latach od wydarzenia) namalował akwarelę noszącą ten sam tytuł, co u Orłowskiego.

"W pierwszych dniach listopada (1830 roku - KS), w 36. rocznicę rzezi Pragi, nad stolicą (Warszawą - KS) przeszła potężna ulewa. Wśród grzmotu piorunów, w świetle błyskawic, strugi deszczu rozmyły dawne cmentarzysko praskie, odsłaniając kości męczenników 1794 roku. W mieście zapanowało niesłychanie wzburzenie... Odprawiano demonstracyjne msze patriotyczne; doszło do incydentów z rosyjskim wojskiem... Z popiołów powstał nowy płomień." (Za miesięcznikiem "Wzrastanie", Brzesko, 2004). Jeszcze w tym samym miesiącu - 30 listopada - wybuchło w ujarzmionej Polsce nowe powstanie, nazwane Listopadowym.

W latach 1832-1834 powstała wielka epopeja narodowa "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza. W Księdze XII tego dzieła jest opis gry niezwykłego cymbalisty, Żyda Jankiela. Oto jego fragment:
I wnet pękła ze świstem struna złowróżąca;
Muzyk bieży do prymów, urywa takt, zmąca,
Porzuca prymy, bieży z drążkami do basów.
Słychać tysiące coraz głośniejszych hałasów,
Takt marszu, wojna, atak,szturm, słychać wystrzały,
Jęk dzieci, płacze matek. - Tak mistrz doskonały
Wydał okropność szturmu, że wieśniaczki drżały,
Przypominając sobie ze łzami boleści
Rzeź Pragi, którą znały z pieśni i z powieści.

Jeszcze zatem wiek XIX pełen był - już nie na tyle w całej Europie - ale na polskich terenach pod zaborami i w kręgach emigracyjnych, pamięci o tej masakrze.

Odpowiednikiem praskiej rzezi - po której caryca Katarzyna II Wielka ustanowiła odznaczenie "Krzyż za Zdobycie Pragi", a generał Aleksandr Suworow, od niej, tytuł feldmarszałka i majątek ziemski - jest w XX stuleciu mord katyński. Mijają właśnie siedemdziesiąt dwa lata od czasu popełnienia go - znów przez to samo mocarstwo, co przed ponad dwustu laty. Mord ten dokonany przez Sowietów wiosną 1940 roku na oficerach polskich (służb wojskowych, granicznych i policyjnych), internowanych przez nich i trzymanych w obozach jenieckich Rosji, Ukrainy oraz Białorusi, objął 22 tysiące osób, a zatem mniej więcej taką samą liczbę, co prawie 150 lat wcześniej, za Suworowa na Pradze. Był to przy tym czubek olbrzymiej góry lodowej radzieckich prześladowań i morderstw. Wszak według przybliżonych obliczeń historyków - w wyniku represji: rozstrzeliwań; dokonywanych w nieludzkich warunkach wywózek rodzin i całych warstw ludności; równie brutalnego traktowania ludzi w obozach pracy (łagrach) i innych miejscach zsyłki,- rozrzuconych na terenie ZSRR – poniosło tam podczas II wojny światowej śmierć około 1,5 miliona Polaków, obywateli polskich. Łącznie był to zatem holokaust (jak mówią Żydzi), czy też genocydium (jak mówią z kolei Ormianie) dokonywany na narodzie polskim przez machinę sowieckiej władzy, w myśl jej ideologii. O zbrodni katyńskiej mimo wszystko, całymi dziesiątkami lat, starał się milczeć i Wschód i Zachód.

Dopiero w 2010 roku, po śmierci w Smoleńsku - w drodze do Katynia - nowej elity narodu polskiego, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, już nie tylko Europa, ale cały cywilizowany (stechnicyzowany i zbiuroratyzowany) świat otworzył się na tę zbrodnię. Wieść o owym zbiorowym mordzie, łączącym się ściśle z nową tragedią, świat ten przyjął jak gdyby nową, jak gdyby dopiero wtedy po raz pierwszy się o niej dowiedział. Jak długo pozostanie ona dlań ważna?! I czy świat ten będzie chciał wreszcie teraz zmusić Rosję (prawnego spadkobiercę ZSRR) do uznania katyńskiej zbrodni za przestępstwo przeciwko ludzkości?! Może Międzynarodowy Trybunał w Strasburgu - niejako w imieniu, czy też w zastępstwie tego świata - potrafi wydać wyrok (proces jest dopiero przygotowywany), który zadowoli moralną część ludzkiego rodzaju?! Są to pytania, na które nadal brak jeszcze ostatecznych odpowiedzi.

Upływający czas zwykle łagodzi ból, przynosi ukojenie, a w końcu - najczęściej - i zapomnienie. Tak stało się w przypadku Pragi. Przecież kto o niej jeszcze wie i myśli?! Stoi co prawda w praskiej części Warszawy krzyż jej poświęcony (u zbiegu ulic Jagiellońskiej oraz alei Solidarności). Jest tablica wmurowana w 1994 roku w ścianę kościoła Matki Boskiej Loretańskiej (przy ul.Ratuszowej). Rok rocznie odbywają się w listopadzie uroczystości patriotyczne, - szczególnie na Pradze, m.in. w bazylikach katedralnych św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika (przy ul. Floriańskiej) oraz św. Marii Magdaleny (narożnik ulic Jagiellońskiej oraz alei Solidarności). Są to już jednak tylko okruchy pamięci.

Czy taki sam los czeka i Katyń? Jakkolwiek i jeden i drugi przypadek powinien stanowić wieczne memento nie tylko dla narodu polskiego, ale dla całego globu. Podobnie jak bośniacka Srebrenica 1995.

W Polsce i na ziemiach zaludnionych na świecie przez Polonię, od trzech lat sadzi się dęby "katyńskie". (Także mój ojciec otrzymał już taki dąb.) Dęby długo potrafią pamiętać wydarzenia, które miały miejsce w ich pobliżu. A jednak niepokojem napawa myśl: czyżbyśmy - my ludzkość, a przynajmniej my polski naród - tak bardzo nie wierzyli w siebie, w swoją wytrwałość przechowywania w pamięci czynów i wydarzeń będących szczytami ludzkiej niegodziwości, ludzkiego zła, że musimy zdawać się na dęby?! Dęby żyją po kilkaset lat, są i dęby tysiącletnie. Nasza zbiorowa pamięć - na temat Pragi, Katynia i Smoleńska - powinna trwać mimo wszystko dłużej.

Konrad Sutarski
Kwiecień 2012
Budapeszt

 


W jakiej formie zamknąć bryłę, która rozmnożona do kilkudziesięciu tysięcy sztuk zachowa spoistość architektonicznego modułu?
W jaki sposób w tym module opowiedzieć o różnorodności postaw, zróżnicować je typem umundurowań?
Jak spełnić w duchu sztuki współczesnej zadanie polegające na stworzeniu form prostych, powtarzalnych, stworzonych w duchu designu, a jednocześnie literackich, nie odbiegających od klasycznych norm pojęcia piękna i proporcji rzeźby?

Te pytania prześladowały mnie od dwóch lat. Starając się na nie odpowiedzieć półki mojego atelier wypełniały się kilkudziesięcioma gipsowymi projektami, z których wykluła się najbardziej zbliżona propozycja odpowiadająca wyżej zadanym pytaniom i spełniająca role metaforycznego pomostu łączącego tradycje rzeźby lat międzywojennych ze współczesnością.
Ten pomost jest wyrazem mojego hołdu i szacunku wobec ludzi którzy w tamtych czasach tworzyli naród i artystów tworzących rzeźbiarską emanacje jego dążenia do nowoczesności i rozwoju w duchu spójności i różnorodności.

Motywem będącym modułem powtórzonym w każdej z figur jest forma skrzydeł tworzących plecy postaci. Zabieg ten jest odpowiedzią na pytanie o moment w którym zamierzam przedstawić poszczególne postacie.
Aby uniknąć bezproduktywnych kłótni nijak mającej się wobec próby odpowiedzenia sobie o sens tej tragedii, postanowiłem wybrać moment metaforyczny niepodlegający formom naszego pojęcia w sferze widzialnego świata. Moment, w którym dusze żołnierzy podążają w kierunku "przejścia". Skrzydła są tu symbolem duszy.

Przód figur jest odpowiedzią na żądania aby postacie zostały zróżnicowanie odnośnie umundurowania. Posługując się syntezą nie zakłócającą formalnie całości figury, udało się osiągnąć zamierzony efekt.

Dzięki tym zabiegom uniknąłem wulgarnej literatury w postaci dziur w głowach i grymasów, a osiągnąłem efekt statycznej powagi i uniesienia powielonego do ilości, w której powstanie wartość podniosłej ciszy, niemy krzyk tych , którzy pomimo różnorodności przekonań byli równi w obliczu politycznego mordu.

Mariusz Dydo

Msza Św. Msza Św. Msza Św. Msza Św. Msza Św. Msza Św. Msza Św. Msza Św. Msza Św. Msza Św.

(Kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

 


16.01.2012 - Władze Fundacji "Pomnik Ofiar Katynia" przyjęły zaproszenie księdza Czesława Wali, kustosza Sanktuarium Bolesnej Królowej Polski w Kałkowie-Godowie ( woj. Świętokrzyskie), który zorganizował spotkanie z miejscowymi mieszkańcami w celu omówienia warunków ewentualnego pozyskania gruntów na których mógłby stanąć "Pomnik Ofiar Katynia".

(Kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

 


4 lipca 2011 roku - Msza Świeta w intencji Fundacji w Kościele Braci Mniejszych Kapucynów w Krakowie

Msza Św.

(Kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

 


13 stycznia 2011 roku - zebranie Rady Fundacji

zebranie Rady Fundacji zebranie Rady Fundacji zebranie Rady Fundacji zebranie Rady Fundacji

(Kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

 


Nowy folder fundacji

folder
(Kliknij w zdjęcie aby otworzyć)

 


16 grudnia 2008 roku - podpisanie aktu notarialnego powołującego Fundację "Pomnik Ofiar Katynia"

Podpisanie aktu notarialnego Podpisanie aktu notarialnego

(Kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

 


 

20 grudnia 2009 roku, posiedzenie Rady Fundacji na którym podjęto szereg Uchwał, między innymi podjęto Uchwałę o powołaniu pana Jerzego Bratańca na członka Rady Fundacji "Pomnik Ofiar Katynia"

Posiedzenie Rady Fundacji Posiedzenie Rady Fundacji Posiedzenie Rady Fundacji Posiedzenie Rady Fundacji Posiedzenie Rady Fundacji Posiedzenie Rady Fundacji Posiedzenie Rady Fundacji Posiedzenie Rady Fundacji

(Kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

AE2webs@gmail.com